Rwa kulszowa…czyli ból zaczynający się od okolicy odcinka lędźwiowego lub pośladka i podążający do dołu w kierunku kolana i stopy. Może mieć charakter pieczenia, drętwienia, mrowienia. Taka dolegliwość bardzo często dopada kobiety w ciąży. Zwiększająca się ilość hormonu relaksyny powoduje nadmierną wiotkość tkanek, co z jednej strony jest dobre-przygotowuje ciało kobiety do porodu, z drugiej powoduje niestety pośrednio większe dolegliwości bólowe…
Rosnący maluszek powoduje, że brzuch wypychany jest ku przodowi. Zmienia się ustawienie miednicy, zwiększa się lordoza w docinku lędźwiowym kręgosłupa. Zwiększona lordoza i ciężar trzewi, maluszka oraz wód płodowych powoduje znaczne przeciążenie. Pojawiające się dolegliwości są niejednokrotnie zmorą przez cały okres ciąży. Jak sobie z nimi radzić? I skąd ta rwa?
Rwa kulszowa…Tylko co z tego, że ktoś stwierdzi, że pacjentka ma rwę kulszową i wypuści ją z gabinetu… Bo taka diagnoza jest nagminna. Najważniejsze jest skąd ten ból właściwie pochodzi. A możliwości jest kilka. Może być to problem dyskopatii w odcinku lędźwiowym. Jądro miażdżyste bądź zwyrodniały krążek międzykręgowy może uciskać rdzeń kręgowy (przepuklina raczej centralna) lub korzenie nerwów wychodzące na danym poziomie (raczej przepuklina prawo lub lewoboczna). Inną przyczyną może być stenoza kanału kręgowego-czyli zmniejszenie jego objętości. Powodów może być kilka: zwyrodnienie krążków międzykręgowych, obniżenie ich wysokości, kręgozmyk zwyrodnieniowy, przerost więzadła żółtego lub więzadła podłużnego tylnego. Kiedy dysk jest odwodniony zmniejsza swoją wysokość, staje się bardziej płaski co wpływa bezpośrednio na otwory międzykręgowe, w których przechodzą korzenie nerwowe. Tu też możemy mówić o stenozie światła otworu międzykręgowego. Jeszcze inną przyczyną sławnej rwy kulszowej może być mięsień gruszkowaty. I tu mówimy o pseudorwie, gdyż nie jest to problem bezpośrednio dotyczący kręgosłupa. Mięsień gruszkowaty przyczepiony jest od powierzchni zewnętrznej kości krzyżowej do krętarza większego. Pod nim lub przez niego (osobniczo zmienne) przechodzi nerw kulszowy (ze splotu krzyżowego L4-S3). Bardzo często napięcie tego mięśnia powoduje dolegliwości bólowe w obrębie unerwienia tego nerwu czyli w zasadzie cała kończyna dolna na poziomie odpowiednich dermatomów.
Jak widzicie jest wiele przyczyn…a to jeszcze nie koniec. Podobny ból powoduje dysfunkcja stawu krzyżowo-biodrowego. Tak więc pamiętajcie, że diagnoza “ma Pani rwę kulszową” niewiele wnosi. To tylko opis objawu. Kiedy trafiacie do osteopaty on odpowiednimi testami jest w stanie stwierdzić skąd pochodzi rzeczywiste źródło bólu. Liczy się dobry wywiad i badanie pacjenta/pacjentki. To nad czym ubolewam to zalecenie “ma Pani leżeć”…i co ma samo przejść? Przecież wiadomo, że kobieta w ciąży nie może brać wielu leków. Jak więc jej pomóc? TERAPIĄ!!! Można i TRZEBA z takimi pacjentkami pracować. Techniki są bezpieczne dla młodej mamy i maluszka! Nie pozwólcie “położyć się do łóżka” Działajcie! Kiedy dopada was “rwa” trzeba jak najszybciej zdiagnozować skąd pochodzi. Poddać się terapii osteopatycznej a potem zgodnie ze wskazówkami samemu przeciwdziałać kolejnym incydentom. Nie wyobrażam sobie jak taka obolała mama ma urodzić naturalnie swoje dziecko… Ona jest zmęczona od samego bólu trwającego zwykle kilka miesięcy. Bądźcie świadome siebie i swoich potrzeb. Naprawdę można pomóc w wielu problematycznych sytuacjach. Piszcie, pytajcie, szukajcie